w

Toksyczni tesciowie

Anonimowe wyznanie

Kobitki jak nie dac sie zwariowac…jestem 6 lat z partnerem I nie akceptowana przez jego rodzicow,mimo dobrej pracy I stanowiska,mimo ze sie kochamy,ze dom zawsze czysty,ugotowane,mimo ze dwie ciaze I dwa poronienia…a dla nich jestem zerem,jak to powiedzieli o ciazach..ze I tak nic.z tego nie bedzie.

Partner ma brata,taki lowelas I nieudacznik ale dla nich kochany synek,ma partnerke po rozwodzie ale im to nie przeszkadza,maja dziecko,po 4 mc znajomosci,tesciowie wszystko im sponsoruja,remonty,auto,lekarzy.

My sobie dajemy rade I nie chcemy pomocy.Oni zapraszani na obiadki kawki a dla nas zero szacunku.Nigdy nawet mnie nie zaprosili.Najbardziej boli ze dwa poronienia,to byly ich wnuki a maja to gdzies. Liczy sie tylko kasa,o 10 zl by awantury robili.Najbardziej w tym wszystkim szkoda mi mojego faceta bo ciezko pracuje,wszystko zrobi w domu a traktowany przez rodzicow jak drugi gatunek,ech…

Podobał ci się tekst?

4 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.