w

Syn partnera mnie obraża a partner nie widzi problemu

Anonimowe wyznanie

Hey dziewczyny pomóżcie mi bo ja już nie wiem co robić. Ale zacznijmy od początku.

Jestem ze swoim partnerem 6 lat mamy rocznego synka a on z wierwszego małżeństwa ma jeszcze syna lat 11.

No i tutaj pojawia się problem, bo ja go zwyczajnie nie trawię, i nie uważajcie mnie zaraz za złą osobę bo już wam tłumacze dlaczego tak właśnie jest.

Na początku wszystko było super mały mnie akceptował a ja jego ale z czasem i wiekiem robił się coraz gorszy, przy tatusiu idealny synek a jak tatusia nie było to zaczynał teatrzyk klął do mnie wszelkiego rodzaju bluzgami su**o szma**oo i inne np. gdy prosiłam go o wyrzucenie śmieci powiedział mi weź spier**laj mówiłam o tym partnerowi ale on problemu nie widział bo przy nim synek był istnym aniolem.

Pomyślałam ok zrobię to inaczej i postanowiłam nagrać jak on do mnie mowi. I oczywiście tak zrobiłam ,gdy puściłam nagranie swojemu partnerowi wyszedł z mieszkania mówiąc że on nie będzie tego słuchać.

Więc myślę dobra nie poddaje się nagram drugi raz i mu puszczę sama,i tak też zrobiłam to podszedł wziął telefon i usunął nagranie mówiąc przy tym że on tego słuchać nie będzie i mam więcej go nie nagrywać.

Ja już nie mam siły naprawdę. Uwierzcie mi nie dała bym się tak traktować ale boje się cokolwiek zrobić bo ma trudną matkę i zaraz poleci i się pożali, a ta zabroni mu przyjeżdżać a nie chcem tego robić bo mąż dopiero co wywalczył z nim weekendy by zostawał u nas na noc. A ja gdy słyszę odrazu chodzę wściekła już nie mówiąc że każdy jego przyjazd kończy się mega awanturą z moim narzeczonym.

Kiedyś była sytuacja że ja wołałam małego na obiad a on zaczął do mnie krzyczeć że mam zamknąć ryj. Na co ja podniesionym głosem powiedziałam że ma zejść na obiad to krzykną do mnie spierd**laj partner to wszystko słyszał. Dostał opieprz od niego i odwiózł go do domu, oczywiście mały walną focha i nie odbierał od niego telefonów a mój partner zaczął do niego wypisywać że go przeprasza, no i nie minęło dwa dni jak zadzwoniła była żona mojego partnera mówiąc że syn jej powiedział że go bijemy on się nas boi i zrobiliśmy sobie z niego nianie i sprzątaczkę gdzie to totalna nie prawda bo on jest uzależniony od internetu gdzie siedzi na tel dosłownie 24h na dobę serio.

Oczywiście walczyłam z nim ale mój mąż oczywiście znów problemu nie widzi. Pomóżcie mi bo ja już nie mam sił się ciągle kłócić z narzeczonym i znosić tego łepka.😞😞😞

Podobał ci się tekst?

4 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Komentarze: 3

Napisz komentarz
  1. Olej gnojka. Nie wołaj na obiad, nie nadskakuj, traktuj jak powietrze. To dziecko twojego partnera, więc niech on się nim zajmuje. Przy swoim masz sporo roboty. Skoro tatuś ma cię za nic i pozwala synowi tak traktować własną kobietę, odpuściłabym. Tylko zastanawiam się czy tego faceta również…

  2. Ja miałam taką samą sytuację,skonczylo się rozwodem i cieszę bo mam święty spokój ,nikt mnie nie obraża i nie wymyśla klamst na mnie.

  3. Ignoruje, traktuj jakby go nie było, nie reaguj na zaczepki, zajmuj się tylko swoim dzieckiem. Nie musisz się o niego troszczyć i nie dlatego, że to nie twój syn, ale dlatego, że ten dzieciak tego nie chce. Dlatego, że to dziecko, nie możesz podejść i trzepnac w twarz za wyzwiska i też nie możesz odwzajemnic się wyzwiskami. Pewnie też spokojnie porozmawiać też nie chce. Są dwa rozwiązania: odchodzisz i zyjesz spokojnie sama że swoim dzieckiem albo ignorujesz, zapominasz, że ten młody jest u Was, ale nadal rozmawiasz o jego zachowaniu z partnerem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.