w

Po ślubie miało się zmienić

Anonimowe wyznanie

Hej Dziewczyny. Jestem w dość krótkim związku bo Rok i 9 miesięcy w tym juz 3 miesiące po ślubie. Problem z którym się borykam był już przed ślubem. Myślałam że po przyrzeczeniu się to zmieni ale jednak nie.

Jak zaczęliśmy się spotykać były to intensywne spotkania i naprawdę jak w Bajce. Tryskało Miłością. Wtedy nie dokońca wiedziałam co się dzieję. Motylki wyjazdy same przyjemności, rozmowy nocami caly czas smsy.

Zaczęłam tracić koleżanki, które mówiły że zaczynam się odcinać ale tego nie widziałam, zaślepiona byłam. Rozstalismy się przez okres spotykania 4 razy, były to rozstania z powodu zazdrości, albo że piwo wypiłam, albo z kolegą się spotkałam. Małe rzeczy mimo to godzilismy się.

Zaręczylismy się i zamieszkalismy razem. Trwało to miesiąc były awantury o smsy, o byłych – rozliczanie przeszłości. Po miesiącu przerwy znowu sie zeszliśmy i zamieszkalismy razem trwało to około miesiąca. Zmarł wtedy mój przyjaciel strasznie to przeżywałam nawet na to że na pogrzeb chce iść nie mógł tego znieść więc znowu się rozstalismy. Na Pogrzeb poszłam.

Znowu się zeszlismy zamieszkalismy u Moich dziadkow ale tam mieszkaliśmy również ok miesiąca i rozstalismy się. Stracił wtedy prawo jazdy i musiał zmienić pracę to co wtedy mi powiedział było straszne. Mówił że zmusza się do mnie, że Jestem potworem i inne. Wybaczylam mu te słowa i w marcu podjęliśmy decyzje o ślubie chodziliśmy na nauki w tym okresie co najmniej 5 razy planował odejść jeszcze 3 dni przed ślubem kazał mi się zastanowić czy chcę się z nim męczyć. Zostałam przy nim.

Na Ślubie było bez ekscesów widać atmosfera temu sprzyjała. Zaszlam w ciążę. Od Ślubu już z 5 razy mówił o rozwodzie. Jak chce sobie coś zaplanować albo gdzies wyjść kręci nosem. Spędzam z nim cały czas wolny razem wszystko a on nadal mówi że mu mało. Jak ma wolne potrafi caly dzien w domu siedzieć jak to mówi wspólnie spędzać czas. Jak napisze do mnie ktoś to mówi ta głupia ta plotkara ta taka tamta taka.

Wszystko ostatnio go irytuje, ma zmienne nastroje. Ja czuje sie jak w klatce… Ja nawet nie wiem juz co mogę a czego mam mu nie mówić bo sie obraża albo wychodzi z domu. Nie ma znajomych nigdzie nie wychodzi. Ja czuje jego wzrok na plecach nawet jak go obok nie ma. Ma ktoś podobnie?

Podobał ci się tekst?

-22 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.