w

Partner wykręcił mi ręke a policja każe mi się wyprowadzić

Anonimowe wyznanie

Prosze o anonimowość. Mam 2 letnia coreczke. Od paru miesiecy nie układa mi sie z partnerem. Dowiedzialam sie ze siedzi na portalach randkowych, umawia sie na seks ogolnie zaczal to jeszcze robic jak bylam w ciazy ale teraz dopiero to odkrylam. Dodatkowo cala jego rodzina jest przeciwko mnie a to dlatego ze naopowiadal o mnie straszliwych bzdur jaka to ja zla i niedobra.

Do tej pory jakos zylismy niestety mamy wspolnie wynajmowane mieszkanie. On sie wyprowadzic nie chce ja sama mieszkania nie utrzymam bo jestem na wychowawczym. Chcialam wrocic do pracy ale nadal czekam na miejsce w żłobku. Placi mi 500 zl alimentow i oplaca rachunki mieszkaniowe. Ja za to utrzymuje dziecko niestety na mnie juz nie starcza.

On dzieckiem prawie w ogole sie nie zajmuje, wychodzi na imprezy do znajomych zreszta robil tez tak jak nylismy razem. Dzis doszlo do klotni strasznie mnie ponizyl. Puscily mi nerwy. Niestety on nie byl dluzny i sie na mnie zamachnal i wykrecil mi reke. Niespodziewalabym sie nigdy zeby mogl sie w jakiejkolwiek sytuacji zamachnac na mnie.

Dodal ze mam 2 dni na wyprowadzke. Nie wiem co robic. Wezwalam policje ale oni tylko pouczyli ze mam sie szybko wyprowadzac dla spokoju dziecka i isc na obdukcje reki. Jestem zalamana zyc mi sie nie chce.

Podobał ci się tekst?

-5 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.