w

Niezrównoważona teściowa

Anonimowe wyznanie

Witam, proszę o anonimowość. Chciałabym się po prostu wygadać, może ktoś jest w stanie udzielić mi pomocnej rady, jak skończyć trwająca dwa lata gehennę. Moim problemem jest teściowa, a właściwie matka mojego partnera z którym mam 1,5 roczna córkę. Dodam iż jestem młoda mama, mam 20 pare lat, „teściowa” 40 pare, wiec również jest młoda babcia (informuje, gdyż może być to istotne).

Mój partner jest jej jedynym dzieckiem, jest rozwódka, nie pracuje, żyje na wysokim poziomie ze swoich nieruchomości. Mieszka w stolicy, natomiast my wraz z narzeczonym 400 km od niej, w małej miejscowości z której pochodzę. Dodam jeszcze, iż oddała syna pod opiekę niani jak ten miał ok 2 mies, później trafił do żłobka, powodem miała być chęć powrotu do dobrze płatnej pracy. Chciałam delikatnie nakreślić jak wyglada jej sytuacja życiowa, gdyż może ma jakiś wpływ na jej zachowanie.

Otóż przed zajściem w ciąże miałyśmy ze sobą całkiem dobry kontakt, mogłyśmy na wiele tematów porozmawiać, natomiast kiedy dowiedziała się o ciąży zaczęła dawać nam wyraźne sugestie o aborcji, że zna dobra klinikę, ze koleżanka kiedyś korzystała, ze sobie nie poradzimy, ze oczywiście do niczego nie namawia, ze to moja decyzja, ale nie odpowiada za swojego syna itp co skutkowało naciskiem z jego strony.

Mam ogromne wsparcie w swojej rodzinie, wiec byłam gotowa wychować dziecko bez niego, on pogodził się z myślą o dziecku, z czasem cieszył się i oczekiwał jej razem ze mną. Przeprowadziłam się na czas ciąży do stolicy, skończyłam tam przez ten czas pierwszy rok szkoły, moi rodzice wynajęli nam mieszkanie głównie po to, aby powstała między nami więź, żebyśmy razem przechodzili okres ciąży, żeby był w to zaangażowany.

Z mama narzeczonego, relacje się poprawiły, brałam ja na usg, często się spotykałyśmy, robiłyśmy wspólne zakupy wyprawkowe, wyobrażaliśmy sobie jak to będzie, pomagała w wyborze imienia. Zdarzyło się jej mówić, ze marzyła o córce to będzie miała wnuczkę, była u jasnowidza, wróżki itp i mówił ze ta powiedziała jej ze będzie miała silna wieź emocjonalna z dzieckiem. Cieszyło mnie to, ze również ciepło oczekuje przyjścia na świat naszej córeczki. Namawiała mnie na pozostanie w Warszawie i myśle ze cały czas zakładała, ze tak będzie.

Mam wrażenie ze wszystko zmieniło się kiedy wróciłam do rodzinnego miasta zabierając ze sobą jej ukochanego synka. Po porodzie nie podobało jej się, ze czule obchodzę się z córka, cały czas przewracała oczami, mówiła, ze mała będzie miała mnie dosyć, ze to z nią będzie najbliżej, ze żartowała do syna ze jak go wkurzę to niech zabiera dziecko i ucieka do Warszawy, ze moja córka jest podobna do niej i będzie mówiła ze to jej dziecko, wyrywała mi ja po karmieniu do odbicia, zapytała mnie co zrobię jak nie będę się dogadywać kiedyś z córka i powie mi ze chce jechać do babci, ze przepisze jej nieruchomości, ze wyprowadzi się do niej, mowila do dziecka, ze oby miało podobny charakter do niej, zeby tylko mojego nie miała.

Było i jest mi z tym bardzo ciężko, przede wszystkim nie czułam się przez to jak matka córki, czułam się jej nie potrzebna, do zastąpienia przez te kobietę. przez długi czas starałam się podkreślić swój autorytet jako matki tocząc z nią żenujące wojenki. Doszło między nami do kilku konfliktów, aktualnie nie widziałyśmy się dwa miesiące, ponieważ jest na wyjeździe. Cały czas dzwoni do mojego narzeczonego z pytaniami co robi jej dziecko, mówiąc o mojej córce, codziennie żąda zdjęć i relacjonowania tego co dziś robiła malutka i tego co robi jej syn, jest z nim w stałym kontakcie na messengerze jakby byli w jakieś symbiozie.

Tak bardzo chciałabym się od tej kobiety odciąć, po prostu o niej nie słyszeć chociaż na chwile, znienawidziłam ja całym sercem, codziennie o tym myśle, zatruwa to moje życie a na mysl o jej przyjeździe nie śpię po nocach. Chociaż staram się ze względu na dziecko i partnera tego nie okazywać, zawsze jej odpowiadam jak zapyta mnie co tam u wnuczki, to czuje ze to uczucie niszczy mnie od środka.

Podobał ci się tekst?

7 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.