w

Nie cieszy mnie macierzyństwo – jestem nieszczęśliwa

Anonimowe wyznanie

Nie wiem w sumie od czego zacząć. Mam 25 lat i z partnerem wychowujemy 7mio miesięcznego syna. Problem polega na tym,że na palcach jednej ręki mozgę policzyć dni w których cieszyłam się macierzyństwem.

Przez pierwsze dwa miesiące po porodzie czułam niechęć potem z obowiązku i miłości do partnera zajmowałam się dzieckiem i domem najlepiej jak potrafiłam. Teraz zaczynam czuć nienawiść do syna. Do własnego dziecka.

W ciążę zaszłam przez nieskuteczność tabletek. Partner bardzo pragnął dziecka, ja nie byłam pewna. Byłam bardziej przerażona, że nie podołam. Próbowałam rozmów z psychologiem,ale to na nic. Czuję ciągłą presję ze strony rodziny, najbliższych. Nie mogę nikomu z nich, nawet partnerowi tego powiedzieć bo boje się braku zrozumienia.

Gdy mały się do mnie uśmiecha albo wyciąga rączki ja nie jestem w stanie się przemóc by go przytulić czy odwzajemnić uśmiech,po prostu odtrącam go. Gdy zaczyna płakać, wtedy tylko go biorę na ręce by po prostu przestał się drzeć. Wszystkie czynności z nim związane wykonuję z opanowaniem i chłodem.

Brzydzę się siebie za takie zachowanie bo przecież on nie jest niczemu winien. W momentach gdy nie daje się go opanować,mam ochotę wyjść i się powiesić, ale to tylko tchórzostwo i wiem że złamałabym serce mojemu ukochanemu. Tylko dla niego, nie dla dziecka, to wszystko znoszę. Pomaga mi, ubóstwia dziecko oczywiście. Czy to rutyna,czy brak dojrzałości skłania mnie do takich zachowań i przemyślań? Czy to początki depresji?

Proszę tylko bez hejtu bo jestem zagubiona i nie potrafię odnaleźć szczęścia w obecnej sytuacji..

Podobał ci się tekst?

6 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.