w

Nastoletnia matka

Anonimowe wyznanie

Hej! Czytam wszystkie wyznania i tak doszłam do wniosku, że i ja podzielę się swoją historią. Zacznijmy od początku… W wieku 16 lat poznałam chłopaka w sumie to przez mojego przyjaciela. Z początku byłam nastawiona do niego niczym byk do koloru czerwonego. Po jakimś czasie zaczęliśmy pisać i spotykać się. Stało się tak, że zostaliśmy parą. Po niecałych trzech miesiącach związku zaszłam w ciąże (dwa dni po 17 urodzinach) .

Nie planowałam tego ale i nie chciałam usunąć bo co zawiniło dziecko? Żyło nam się dobrze kilka miesięcy po tym jak dowiedziałam się o ciąży zamieszkaliśmy razem u mnie. Było naprawdę wspaniale. Ja urodziłam zdrową córeczkę trzy miesiące przed 18 urodzinami a on? Dwa miesiące po porodzie odszedł ode mnie mówiąc że już mnie nie kocha.

Wiadomo rozpacz jaka mnie dopadła przechodziła granice wytrzymałości. Potem sprawa w sądzie, alimenty, komornik. W październiku 2018 roku odezwał się. Dałam mu kolejną szanse, zamieszkaliśmy razem u niego i co? Pięknie było przez pięć miesięcy. Zaszłam w ciąże.

W marcu 2019 zostawił mnie ot tak dla dziewczyny kilka lat młodszej.

Walczyłam ile mogłam żeby to wszystko naprawić jednak poddałam się i po miesiącu od rozstania wyprowadziłam się wracając do mamy. Ja niebawem rodzę drugą córeczkę a on? Nawet nie raczył odezwać się w urodziny swojej już dwuletniej córki. Do jakiego wniosku doszłam? On zrozumie co stracił. Kobietę która była dla niego zawsze i wyciągała go z niejednego bagna, dwie córki które wyrosną na wspaniałe kobiety i szansę na stworzenie prawdziwej rodziny.

Ja natomiast muszę być silna bo mam dla kogo i wiem teraz że nie warto się poddawać tylko walczyć o to by każdy dzień przynosił radość 🙂

Podobał ci się tekst?

20 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.