w

Moja rodzina

Anonimowe wyznanie

Od zawsze w mojej rodzinie czułam sie nie komfortowo.Cały czas wszyscy sie kłócili.Wyprowadziłam sie na drugi koniec polski,lecz powiedziałam im ze mogą do mnie przyjeżdżać.Gdy byli u mnie,moja mama ciągle sie kłóciła ,grzebała w moich rzeczach i była ciągle skrzywiona i zła.

Musiałam jakoś to wytrzymać, w końcu to jest moja rodzina.

Rowniez próbują narzucić mi chodzenie do kościoła co 2dni, a ja mam swoje obowiązki i nie chciałam tam iść.Znowu sie obrazili.

Po kilku dniach od ich wyjazdu ,okazało sie ze nie żyje mój chrzestny.Chciałam przyjechać a oni ze bez dziecka mam nie przyjeżdżać i nie chcą mnie widzieć tam, bo boja sie co ludzie powiedzą i żebym lepiej zajęła sie swoja rodzina a nie jakimś wujkiem.

Ogólnie chcą tylko żebym przyjeżdżała z małym , a sama nie mogę. Relacje są trudne, z maluszkiem siedzę sama bo nikt mi nie chce wsiąść go nawet na godzinę a mój partner pracuje od 6do 20 mimo to jakoś daje rade , tylko bardzo mi przykro ze mam taka rodzinę , ktora przejmuje sie opinia ludzi nie mną.

Podobał ci się tekst?

1 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.