w

Mąż znęca się nade mną psychicznie

Anonimowe wyznanie

Jestem 5 lat po ślubie. Mamy 2 dzieci, lecz od narodzin pierwszego(czyli od 4lat) mąż się nade mną znęca psychicznie. Najpierw, zarzucal mi, że nie potrafię się dzieckiem zająć, że ciągle płaczę, a starałam się jak tylko moglam.

Potem doszło do tego, że nie jest ugotowane, że nie posprzatane, że sterta ubrań do składania, a ja padalam na pysk, usypialam na stojąco, bo mały ciągle płakał i w nocy budził się co 15 min. Potem było coraz gorzej, zaczął mi wykrzykiwac, że jestem niemota, że nic nie potrafię, że do niczego się nie nadaje, że nie potrafię najprostszych spraw załatwić.

Myślałam, że to minie, ale jest tylko gorzej. Teraz czepiam a się o wszystko. O to, że za dużo pieniędzy wydałam na zakupy, że za dużo jeżdżę i paliwo marnuje w samochodzie, zabrania mi do rodziców jeździć, bo paliwo drogie, że gdyby nie on to nic bym nie miala, że nic mi się nie należy, że marnuje jego pieniądze, choć ja też jeszcze mam dochód.

A jak mu powiedziałam raz, że jadę do mamy, bo już miałam dosyć, to powiedział, że jak wyjadę z odwoła to nie mam po co wracać, więc zostałam.

Powtarza ciągle, że bez niego sobie nie poradzę, że jestem nikim, bezmozgiem i różne tego typu wyzwiska kieruje w moją stronę. A jak się wkurzy, każe mi wypier…. c z jego domu mimo, że dom jest zapisany na nas i wlozylismy nasze wspólne pieniądze w remont i rozbudowę domu.

A jak trochę ochlonie robi się miły i chciałby bliskości, na ktora ja nie mam ochoty, bo coś się już wypaliło i nie czuje tego czegoś co było na poczatku. Nie pociąga mnie i jego dotyk nie sprawia mi przyjemności. A jak mu odmowie, to straszy, że pożałuje tego i czasami pozwalam aby sobie ulzyl.

Jestem już wykończona takim życiem. Staralam się aby coś poprawić, ale muszą chcieć tego obie strony, a mąż nie widzi w tym problemu. Twierdzi, że tylko ja mam problem, a siebie uważa za idealnego. Czasami nawet myślałam, że lepiej będzie dla wszysich jak mnie nie będzie, nie czułam sensu życia.

Ktoś ma podobna sytuacje?

Podobał ci się tekst?

5 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół
Napisz komentarz
  1. Powinnaś nagrywać to jak się do ciebie odzywa i cię poniża. Później złożyć wniosek o rozwód i puscic w sądzie nagrania. Ten człowiek cię stłamsi, uciekaj od niego, bo będzie tylko gorzej. Choćbyś stawała na rzęsach i nie wiadomo co robiła, on tego nie doceni tylko jeszcze cię,, zdepta,,. Takim zachowaniem w stosunku do ciebie on podnosi swoje ego i pewnie czerpie z tego przyjemność. Nie pozwól, żeby twoje dzieci dorastały z kimś kto nie ma szacunku do ich mamy. Na pewno poradzisz sobie bez niego! To Ty musisz zrobić ten pierwszy najważniejszy krok, uwolnić się od niego i pokazać mu, że bez niego doskonale sobie radzisz, to będzie dla niego największą karą.

  2. Mam podobnie. Dla męża jestem nikim i też myślałam, że lepiej by było, gdyby mnie nie było.. póki co jest za granicą więc psychicznie odpoczywam.

  3. Ja miałam podobnie nie wytrzymywałam psychicznie, wniosłam sprawę o separację, mąż dalej nie widział swojej winy,za to znalazł sobie kolejną ofiarę a mi przysłał papiery rozwodowe. taki facet ma gdzieś czyjeś cierpienia, potrzeby i uczucia on tylko patrzy żeby jemu było dobrze, a dzieci traktuje jak kartę przetargowa, taki facet się nie zmieni, trwanie przy kimś takim będzie cię niszczyło, współczuję i radzę uciekac,

  4. Miałam podobnie. Złożyłam pozew o rozwód,bo niemaz nie nadaje się do życia w rodzinie (jego drugi rozwód to potwierdza!)

  5. dziewczyno uciekaj jak najdalej od niego jestes wartosciowym czlowiekiem nie daj sobie wmowic takich rzeczy , jestes na pewno madra kobieta skoro daje ci to do myslenia inaczej bys tu nie napisala !!!Uwierz w siebie zostaw gnoja chcesz do konca zycia byc tak traktowana ?Raczej watpie zaufaj mi jezeli jemu zalezy tylko na pieniadzach i ci wszystko wylicza bedzie jeszcze gorzej niedlugo bedziesz sie musiala tlumaczyc ze wszystkiego…. uwierz w siebie i zrob cos ze swoim zyciem nie narzekaj przyjmij to jak jest i znajdz rozwiazanie zapewne jestes mloda i masz cale zycie przed soba dasz rade kto jak nie ty ! twoj slub i twoje zycie to jedno wielkie klamstwo ona juz ci zabrania do rodziny jezdzic pomysl co bedzie z twoimi dziecmi w przyszlosci…. trzymam kciuki i nie daj spbie wmowic takich rzeczy okropnych !!!! daj znac bo przejelam sie twoja sytuacja !

  6. Jakbym czytala o sobie. Wiecznie wszystko źle, zła żona, zła matka, źle dzieci wychowuje, źle gotuje nie radzi sobie z domem. Mam 28 lat, po ślubie jesteśmy 5 lat, mamy dwojke dzieci, dwa kredyty i nowy dom, w ktorym jestem samotna i jeszcze gorzej traktowana jak.gdy mieszkalismy u mamy. Nie mam.już siły czekać na cud, bo jest coraz gorzej. Jego humor zależy nie wiem od czego, jest pare dni.miły i w ogóle jest spoko. Później jest jakby innym czlowiekiem. Traktuje mnie jak śmiecia, wyzywa nie raz, cały czas twierdzi ze w pracy go zdradzam, nie raz uslyszalam jsk to sie niby ide do pracy puszczac. Prace mam fajna bardzo dobrze platna, choc on twierdzi ze i tak.malo zarabiam, tylko pracuje na 3 zmiany i jego to boli ze musi z dziecmi chyba suedziec na drugiej zmianie, a spać z nimi gdy mam tydzien nocek. Co robic? Z maja psychika jest coraz gorzej. Najgorsze jest to że on ciagle straszy ze mi dzieci zabierze, że bede blagac żeby je zobaczyć. Straszy ze udowodni w sadzie ze go uderzylam nie raz i ze dzieci bije, choc to absolutnie nie prawda. Jego uderzylam jak np wyzywal.mnie od kurw i szmat ale dzieci nie. Wyprowadzić sie do rodzicow ktorzy mieszkaja 30 metrów od nas? Coz domem i kredytami, nie mam sily myslec co zrobic. Sytuacja bez wyjscia.😢

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.