w

Klątwa po rozstaniu?

Anonimowe wyznanie

Na początku września zerwałam z chłopakiem. Od tego czasu jakby ktoś na mnie rzucił klątwę ciągle dzieją mi się złe rzeczy.

Początkiem lawiny nieszczęść było zepsucie auta przez mojego ex. Facet całkowicie się odciął i mówiłam sobie że dobrze, bo będę miała w tym wszystkim mniej stresu.

Mialam ciągle krwawienia mój nastrój był podły a co drugi dzień dowiadywałam się o nowych problemach. Utrzymuje się sama ale w tym przypadku musiałam prosić o pomoc rodziców. Z powodu kiepskiego stanu zdrowia udałam się do lekarza. Okazało się, że jestem w ciąży.

Zawsze miałam problemy hormonalne byłam pewna że aby zajść w ciążę będę potrzebowała dluzszej terapii. z byłym chłopakiem kochaliśmy się bez zabezpieczenia przynajmniej 2 lata. Teraz ta ciąża to jak obuchem w łeb. W dodatku przez moje krwawienia muszę leżeć i na siebie uważać.

Mieszkam sama z psem, rodzice daleko i znajomi też. A ja już czuję że przegrałam sobie życie. Żaden facet mnie nie zechce a ja będę miała nauczkę na długie lata. Chce powiedzieć byłemu, że jestem w ciąży ale czekam z tą decyzją jak będę wiedziała że dziecku już nic nie grozi. Kochane mamy wiem że ludzie mają miliony ważniejszych spraw.

Ale proszę o jakieś pocieszenie, czy dobre rady. Sądzę że tym moim nastrojem nie pomagam dziecku, które bardzo chce urodzić. W ostatni piątek krwawienia były takie intensywne że byłam w szpitalu, fasolka jednak mimo wszystko daje radę i nadal żyje.

Podobał ci się tekst?

-4 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.