w

Godzenie rodzicielstwa z pracą

Anonimowe wyznanie

Mama ma własną działalność gospodarczą, tata na etacie. Mama robi sobie po porodzie 8 tygodni wolnego i wraca do pracy, bo z kosiniakowego rachunków nie popłacą, a zresztą nie może tracić klientów i czasu potrzebnego na rozwój firmy.

Tata mógłby teoretycznie wziąć urlop rodzicielski, ale nie bierze. Dziadkowie też nie chcą bądź nie mogą pomóc, mają swoje życie. 8-tygodniowy bobas wędruje więc do niani. Tylko że niania na wyłączność, w mieszkaniu rodziców, nie zmieściła sie w budżecie – bobas jest odwożony do pani, która oprócz niego zajmuje się jeszcze swoim wnukiem.

Na szczęście niania jest tylko na trzy miesiące – udało się znaleźć miejsce w żłobku, który przyjmuje dzieci od 20. tygodnia życia. Niestety dziecko może być w żłobku maksymalnie 10,5 godziny dziennie i rodzice muszą się nagimnastykować, żeby między pracą, dojazdami, zakupami, siłownią itp. udało się dziecko odebrać na czas. Ale żłobek nie wychodzi drogo, a całe szczęście bobas już od 8. tygodnia zostawał z nianią, więc nigdy nie było scen i płaczu za rodzicami.

Szczęśliwa młoda rodzina. Podano mi ich jako przykład, jak doskonale można godzić rodzicielstwo z pracą, rozrywką i życiem towarzyskim.

Podobał ci się tekst?

-9 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.