w

Faworyzowanie jednego z dzieci

Anonimowe wyznanie

Zawsze zastanawiało mnie to czy rodzic kocha wszystkie swoje dzieci jednakowo , bo zawsze słyszę taka odpowiedz na to pytanie i zastanawiam się czy to naprawdę tak jest. Nigdy nie będzie mi dane zostać matka , nie mam z tym większego problemu -pogodziłam się z tym już dawno.

Gdy byłam dzieckiem odczuwałam , ze moja mama zawsze faworyzowała moja młodsza siostrę- w każdej dziedzinie Ona była ta lepsza , ładniejszą , bardziej pomysłowa , ambitna . Z tego powodu ,ze byłam starsza musiałam zawsze jej ustąpić , albo wykonywać prace za nią.To ode mnie oczekiwało się więcej.

Moje dzieciństwo było szczęśliwe, nie myślcie ze byłam jakimś kopciuszkiem , absolutnie nie – ja to analizuje teraz patrząc na to co się stało. Rodzice Nasza trójkę bo mam i brata (10 lat młodszy) wychowali na wydaje mi sie dobrych ludzi. Wszyscy ukończyliśmy szkoły i założyliśmy rodziny.

Nigdy nie byliśmy z siostra przyjaciółkami, może to i dlatego ze każde porównanie , każdy wytyk oddalał nas od siebie.

Moja siostra w 8 roku swojego małżeństwa wprowadziła się do rodziców , po miesiącu okazało się ze się rozwodzi (rozwód z jej winy – zdrada). Nie mogłam zrozumieć, jak bardzo moja mama ja broni. Byliśmy wychowani tak ,ze nie było to do pomyślenia żeby przed ślubem być w ciąży, albo żyć z kimś bez ślubu- a tu zdrada??? mając dziecko 4 letnie i męża od 8 lat zdrada???

Pamiętam tylko jak powiedzielam mojej mamie ,ze nie rozumie jednego ze wszyscy jesteśmy wychowani tak samo , na tych samych zasadach przez jednakowych rodziców- ale tylko siostrę traktuje jak ofiarę mimo ,ze jest winna. Oczywiście całej rodzinie ciotkom i znajomym opowiadziala ze to moja biedna siostra była ofiara złego zięcia.

Siostra poznała faceta , który po jakimś czasie został jej mężem. Rodzice kupili z moim bratem dom, mieszkanie w którym mieszkali miało być sprzedane. Moja siostra mieszkała w tym mieszkaniu z synem. No , ale rodzice przecież nie mogli jej wyrzucić pod most. wiec padło pytanie do mnie i do brata czy zgadzamy się żeby Ona tam mieszkała Brat mieszkał w nowym domu z rodzicami a ja z mężem mam swoje mieszkanie własnościowe .wiec nikt nie miał z tym problemu. 5lat temu zadzwoniła moja siostra podając mi godzinę i date oraz adres kancelarii notarialnej- miałam się zgłosić, podpisać umowę zrzeczenia się dziedziczenia po moich rodzicach .

Wierzcie mi , ze nie mogłam uwierzyć w to co się działo. Mam to zrobić i już!!! zadzwoniłam do mamy i usłyszałam , ze siostra chce przepisać mieszkanie na siebie i ja mam się zrzec bo nigdy nie wiadomo co mi odbije za parę lat. Bardzo mnie to zabolało, ale podpisałam to mówiąc rodzinie ze była ostatnia rzecz którą zrobiłam dla nich .

Rodzice po tygodniu przyjechali do mnie , mnie serce pękło , nie potrafiłam już być taka jak kiedyś. Bolało mnie ,ze oceniają mnie swoja miara. Najbardziej czego ja chciałam to równego traktowania i miłości , nie pieniędzy! Powiedzilam rodzicom co czuje , co myślę , pierwszy raz powiedzilam naprawdę wszystko!!!

We łzach , w emocjach powiedzilam jak bardzo mnie boli ,ze własna mama i tata uważają ze zależy mi na pieniądzach. Bardzo ich kocham, ale nie mamy ze sobą kontaktu – nie potrafię wybaczyć im tego , ze ojciec uważa ,ze zależy mi na pieniądzach. Nie wiem dlaczego mnie tak oceniają, od dnia mojej wyprowadzki z domu czyli gdy miałam 22 lata nigdy nie prosiłam o nic, zawsze pracowaliśmy z mężem na wszystko sami , do wszystkiego doszliśmy własna praca.

Teraz w rodzinie jest taka atmosfera , ze jestem czarna owca. Czy naprawdę mam się czuć winna tylko dlatego ze powiedzilam co myślę, raz w życiu powiedzilam co czuje …ale jak to mówią szczerość nie popłaca napiszcie czy naprawdę wszystkie dzieci kocha się jednakowo?

Podobał ci się tekst?

19 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.