w

Faceci…

Anonimowe wyznanie

Cześć. Mam mega nerwa na mojego faceta i muszę to z siebie wyrzucić. Czy tylko mój facet ma w dupsku to co do niego mówię?

„- Proszę nie idź znowu grać przecież to 4 raz w tym tygodniu. – Idę.”,

„- Proszę nie wychodź nigdzie w ten weekend bo byłeś z 5 weekendów pod rząd. – Jedno piwo.” (wraca o 05:00),

„- Proszę zmień małemu pampersa” – Nie / zaraz ” (a to zaraz nigdy nie następuje),

„- Masz wolne to posiedź trochę z nami. – Jak wrócę.

„- Wstaw pranie. – Nie umiem i nie lubię” (gówno prawda, że nie umie),

„- Pozmywaj proszę. – Później” (nigdy nie następuje) i mogłabym tak wymieniać, i wymieniać.

Nawet jeżeli pyta czy może gdzieś wyjść / coś zrobić to jest to tylko pytanie bo i tak zrobi co chce, a jeżeli jakimś cudem (ale to od naprawdę wielkiego dzwonu) posłucha mojego sprzeciwu to nie odzywa się cały wieczór do mnie.

Jesteśmy ze sobą 7 lat, od 2 ze sobą mieszkamy. Gdy teściowa mu powiedziała żeby coś zrobił to to robił tylko mnie ma w poważaniu. Kiedyś naczynia 3 dni leżały, a on palcem nie ruszył żeby umyć.

Pracuje całe dnie więc się nie widujemy więc mógłby chociaż wieczory nam/mi poświęcać. I to nie jest tak, że najchętniej uwiązałabym go do kaloryfera żeby siedział w domu tylko żeby grać chodził np raz w tygodniu (chyba nic by mu się nie stało od tego i jego kumplom też), na miasto np 2 razy w miesiącu, a nie co weekend kiedy ja siedzę z dziećmi, a raz na ruski rok się zdarzy, że dziadkowie wezmą ich do siebie i ja też mogę iść się „odchamić”.

Wiele razy groziłam, że się wyprowadzę, już nawet miałam torby spakowane, ale on nie wzruszony bo wie, że moja matka (chorująca) nie przyjmie mnie z dziećmi, a z ojcem nie rozmawiam i mieszka kilkaset km ode mnie.

Podobał ci się tekst?

1 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

1 Komentarz

Napisz komentarz
  1. Szczerze-ja bym się spakowala i gdzieś wyjechała. Niekoniecznie od razu wyprowadzka, możesz zostawić dom i dziecko na jego głowie, a sama wyjechać na kilka dni na mini wakacje 🙂 Niech zobaczy jak to wszystko wygląda, a to w połączeniu z rozmowami nic nie da to dla mnie zostaje wyprowadzka… Po co Ci facet, na którego nie możesz liczyć i nie jest dla Ciebie partnerem? Dom i dziecko to wspólne obowiązki, a czas chyba sam powinien chcieć z Tobą spędzać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.