w

Darek

Anonimowe wyznanie

Z moim chlopakiem znalam sie 6 lat…..byl najlepszym mezczyzna ktorego do tej pory poznalam…..dobry i wierny. Ale czegos mi brakowalo….spontanicznosci….namietnosci…..ale tlumaczylam sobie ze nie to jest w zyciu najwazniejsze….nie zawsze trzeba czuc te motylki w brzuchu…..zaczelismy starac sie o dziecko ale przez dwa lata nie moglam zajsc w ciaze

W tym czasie poznalam przez nasza wspolna znajoma darka. Poczulam ze nadajemy na tej samej fali…..dogadywalismy sie bez slow( widywalam sie z nim w wiekszym gronie…..na imprezach na ktore jezdzilam z moim chlopakiem).

Darek wyznal mi ze podobam mu sie….ze cos do mnie poczul i gdybym nie miala chlopaka zakochalby sie we mnie…. I zaczelam sie wachac….z jednej strony strzelila mnie strzala amora….z drugiej nie chcialam zrywac z chlopakiem z ktorym bylam 6 lat….darka znalam tylko 2 miesiace…..mialam wyrzuty sumienia ze moge zranic mojego chlopaka…. W koncu postanowilam sie rozstac…..ale…..dowiedzialam sie ze jestem w ciazy….

I teraz do sedna…

Wzielam slub z moim chlopakiem….obecnie juz mezem od 3 lat… Od slubu nie kontaktowalam sie z darkiem ani on ze mna( gdy powiedzialam mu na jednej z imprez ze biore slub rozplakal sie) niestety nie uklada sie nam….maz gdy go zapytam twierdzi ze mnie kocha…..ale ja nie czuje sie z nim szczesliwa….po slubie udowodnil mi juz pate razy ze nie szanuje mojego zdania…..bagatelizuje moje uczucia….gdy mam z kims konflikt( i nawet gdy to mnie ktos skrzywdzi) zawsze trzyma strone innej osoby a nie moja……wylicza mi pieniadze…..

Obecnie zajmuje sie dzieckiem…..zrezygnowalam z pracy….maz wylicza mi pieniadze jskbym byla obca osoba….nigdy nie zaproponowal mi nawet abym miala dostep do jego konta… Jednym slowem- czuje sie przy nim niedowartosciowana…szara myszka ktora nigdy nie ma racji…..dzien za dniem mija a ja nie czuje sie szczesliwa….. I coraz czesciej zaczynam wracac wspomnieniami do darka…..choc znalam go tylko 6 miesiecy i widzielismy sie od czasu do czasu( mielismy kontakt tez na fb)….

Rozumialam sie z nim bez slow….czulam szczesliwa Dowiedzialam sie przez wspolna znajoma ze darek przez te 3 lata byl w zwiazku ale nie ulozylo mu sie…niedawno rozstal sie z dziewczyna I tu pytanie do was….czy gdybym go spotkala na wspolnej imprezie ze znajomymi…..czy warto powiedziec mu ze nie uklada mi sie w zwiazku i zobaczyc jego reakcje?

Czy darowac sobie to dla dobra dziecka….tkwic dalej w moim zwiazku i nie byc naprawde szczesliwa…?

Boje sie ze gdy powiem mu ze mi sie nie uklada i cos do niego jeszcze czuje wysmieje mnie….. Doradzcie!

Podobał ci się tekst?

-6 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.