w

Chorobliwie zazdrosna siostra cioteczna

Anonimowe wyznanie

Hej. Mam taki dylemat, nie wiem czy ja przesadzam. Mam 24 lata, mój chłopak też. Jesteśmy w związku na odległość około 1,5 roku, on pracuje za granicą. Raz w miesiącu jakoś zawsze się staramy spotkać chociaż na kilka dni.

On 2 lata temu bardzo przeżył rozstanie ze swoją dziewczyną. Po rozstaniu swoje uczucia opiekuńczości przelał na swoją młodszą o 2 lata cioteczną siostrę. Razem się codziennie spotykali bo mieszkali w tym samym mieście, imprezowali i ona była najbliższą mu osobą ponieważ reszta rodziny chłopaka (rodzice i rodzeństwo) wyemigrowało za granicę.

Odkąd pojawiłam się ja (czyli rok temu w wakacje) ona zrobiła się strasznie o niego zazdrosna. Już na początku znajomości obraziła się bo ,,ukradłam” go jej na wspólne wakacje. Gdy w końcu doszło do poznania jej, nawet nie chciała się ze mną normalnie przywitać, tylko siedziała obrażona i nawet nie próbowała ze mną porozmawiać i mnie poznać.

Rodzina zarówno moja i partnera jest dla mnie ważna dlatego chciałam się bardzo z nią nie tyle co przyjaźnić ale chociaż dogadywać i zachować normalne stosunki. Niestety ona cały czas robiła pod górkę.

Wyznała mi także, że kiedyś na imprezie mój chłopak miał kryzys po rozstaniu i pocałował ją w usta. Chciałam zaznaczyć że ona sama jest stale w związku już 5 lat. Chłopak z tego występku tłumaczył się że był bardzo pijany i chciał po tym incydencie odsunąć ją trochę od siebie bo to mogło pójść w złym kierunku.

Jak dla mnie nic poważnego się nie stało ale trochę zaczęłam inaczej patrzyć na to wszystko, trochę zostały zranione moje uczucia. Gdy oni się witają przytuleniem, buziakiem, gdy dochodzi do jakiegokolwiek kontaktu fizycznego tj. dotknięcie lub poklepanie po ramieniu, plecach- mnie bierze na wymioty i czuję niechęć do ich relacji, do mojego partnera.

Jakoś zaczęłam z nią normalnie rozmawiać ale ona- wydawało mi się, że starała się rozbić nasz związek. Po każdym spotkaniu z nią były z partnerem kłótnie, ponieważ mówiła mi nieprawdziwe rzeczy o nim i musiałam potem go pytać czy to prawda.

Oczywiście bardziej ufam partnerowi i zawsze się potem godziliśmy. Ostatnio jednak na spotkaniu przebierała sie przy wszystkich do bielizny – przy swoim chłopaku i moim partnerze. Nawet się nie odwróciła ani nie wyszła do innego pomieszczenia. Po tym incydencie powiedziałam chłopakowi że ich relacja mnie brzydzi i że nie chcę chyba jej już widzieć. Partner twierdzi że przesadzam i żebym porozmawiała z jego siostrą wprost co mi nie pasuje.

Wiem że zaraz będą święta i on będzie chciał się z nią spotkać. Ja oczywiście mu tego nie zabraniam ale sama chyba nie chcę już jej widzieć po tylu przykrych sytuacjach, które gdzieś tam ranią moje uczucia.

Rozmowa z nią nie sądzę by coś dała bo ona nie jest już małą dziewczynką i wie dokładnie co przy kim robi. Czy ja jestem normalna czy przesadzam?

Podobał ci się tekst?

8 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.