w

Brak mi już sił , mam wszystkiego dość – rozpieściłam własne dziecko

Anonimowe wyznanie

Cześć..pisze ten post ponieważ mam nadzieję że wyleje swoje złe emocje .. Już się boję bo wiem że poleje się na mnie fala hejtu , ale na prawdę nie mam już sił i muszę to siebie wyrzucić, A że nie mam specjalnie komu to muszę tutaj

Mam półtora roczna córkę w domu i nie stety z mojej winy ( przyznaje się bez bicia )
Rozpieszczona ona krzyknie i szybko to ma bo nie mogę znieść jej Krzyku, płaczu i histerii
Nie potrafię powiedzieć NIE

Jestem właśnie w drugiej ciąży I wciąż karmię piersia na każde bardzo częste zawołanie

Płacze z bólu i zmęczenia dzień w dzień

Nie chce juz karmić piersia sprawia mi to straszny ból . Zaciskam zęby i modlę się z płaczem żeby już puściła i tak za kazdym razem , A mało tego mąż przychodzi z pracy i chce podtrzymać piersi A kiedy mówię że boli mnie to się obraża… i chce w końcu trochę chociaż trochę odpocząć , ale jak ?!

Skoro ona mi odpocząć nie pozwoli , cyc musi być i koniec .. Mąż w pracy od rana do południa, czasem wieczora tzn do godziny 18 to najpóźniej i niby wielce zmęczony , a nawet tego po nim nie widać , nawet ciężko mu jest nalać jej wody wszystko ja obiad , sprzątanie i to najlepiej z mała na rękach i przy cycu A on nic! przychodzi niedziela co tydzień głupia myślę że skoro mąż w domu to ja odpocznę w końcu , A może wyjdę gdzieś sama ? Albo on weźmie mała na spacer sam A ja się prześpię? A w życiu najpierw to ja latam od rana zapierdzielam śniadanie, picie, sprzątanie I mamo Jeszcze się ze mną pobaw i choć daj cyca bo w nosie mam twoje śniadanie no przecież wzięłam gryza A teraz chce cyca .

A ON leży sobie do 12 w łóżku i ogląda tv albo gra na telefonie

A potem dzwonią znajomi choć na piwo jedno A to jedno kończy się tak że o 17 idzie spać pijany .. zero wsparcia co tydzień to samo , co dzień to sama wiecznie sama i to Jeszcze z dowalonymi obowiązkami czasami się zastanawiam czy te samotne matki nie mają łatwiej.. nikt im nie dokłada pracy i nikt nie ma pretensji że nie ma się już siły na seks i nikt nie obraza się bo nie może piersi potrzymac bo bolą i wogóle… jestem już wykończona boję się już tego drugiego dziecka , boję się wejść z nim do domu , w ogóle boję się je urodzić bo juz wiem co mnie czeka … ja już nie daje rady

A co potem ?

Jedno jest pewne to dziecko które się urodzi od razu będzie na butelce … nigdy więcej cyca I mam nadzieję że w końcu i moja córkę dam radę oduczyć

Podobał ci się tekst?

-1 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.