w

Bardzo tęsknie za byłym mężem a obecnego nie kocham

Anonimowe wyznanie

Witam was. Myślałam że nigdy tu nie napisze, a może popsrostu się bałam napisać, ale wiem, że musze bo inaczej się udusze nie liczę na współczucie nie… Na słowa otuchy też nie możecie mnie skrytykowac, jestem na to gotowa, chce tylko żeby każda z was która to przeczyta zastanowiła się czego w życiu chce naprawdę.

A więc tak zacznę od tego że mam 26 lat mam 4 wspanialych dzieci córkę bliźniaki z poprzedniego małżeństwa i synka z obecnym partnerem z którym jestem już spory czas – wspaniały czlowiek.

W pierwsza ciążę zaszłam mając 18 lat. Nie nie żałuję kocham swoje dzieci najbardziej na świecie, są dla mnie wszystkim. Z byłym mężem byliśmy małżeństwem 4 lata był dobrym mężem, ale ja młoda, głupia szukałam przygód, a nóż trafi mi się coś lepszego. Nie nie trafi wam się to tylko na początku każdego związku są, ochy, achy, potem jest wszędzie tak samo…

Kochałam męża, ale ze nie było go w domu zaczęłam się spotykać z kimś innym nie zdradziłam go fizycznie ale jednak żałuję żałuję jak niczego ma świecie nie dlatego że już nie jesteśmy razem ale dlatego że skrzywdzilam go najbardziej na świecie, bo wiem że kochał mnie nad życie i to życie by za mnie oddał, ale do sedna rozeszlismy się jak to bywa.

Zostałam sama z 3 dzieci było ciężko ale cały czas zylam nadzieja ze kiedyś do mnie wróci, na to liczyłam. Ale poznałam obecnego męża wydawało mi się że się zakochałam, zauroczylam był przy mnie w ciężkich chwilach, pomagał moje dzieci traktował jak swoje naprawdę jest wspaniałym facetem. Mój były mąż jak się dowiedział że z nim jestem zerwał ze mną całkowicie kontakt i z naszymi dziećmi nie dziwię się szczerze.

Kiedy kontakt wznowił dowiedziałam się że ma nową partnerkę ja już wtedy byłam w ciąży z obecnym mężem. Nie jestem o nią zazdrosna jestem szczęśliwa że nie jest sam ze ułożył sobie życie, że daje sobie radę pomimo tego że tak bardzo go skrzywdzilam. Ale wiecie co wam powiem, nie wiem jak to określić i nie wiem co się ze mną dzieje od tego czasu myślę o nim co dzień nie ma dnia żebym nie myślała o nim i tym co było kiedyś.

Wiem że obydwoje mamy już swoje życie swoje plany, ułożone wszystko, ale ja nadal go kocham. Co noc mi się śni i jak przyjeżdża po dzieci chciałabym go przytulić. Z moim obecnym mężem jestem raczej z obowiązku bo wiem że dba o nas o dzieci i jest wspaniałym mężem i ojcem i nie mogę go skrzywdzić ale jednocześnie czuje się winna że nie jestem wobec niego fer bo wiem że nie kicham go tak bardzo jak mojego byłego męża.

Bardzo chciałabym cofnąć czas naprawić wszystko co złego zrobiłam naprawdę tak strasznie się z tym czuję że czasami zadaje sobie pytanie jak można być tak podlym człowiekiem i niszczyć wszystko co dobrego się zbudowalo. Nie musicie mi pisać jaka to jestem zła i nie dobra ja to wiem. To nie jest kolejny post żeby się wyzalic. Raczej ostrzec wszystkie te panie które są niezdecydowane. Ja żyję tylko dla dzieci wiecie… Wiem że tak naprawdę nigdy już nie będę szczęśliwa, ale pogodzilam się z tym nauczyłam się udawać uśmiech itp i jest ok czasami pekam tak jak dziś i moje życie nie ma sensu.

Najgorsze jest to że wiem że były mąż nadal mnie kocha a z obecną partnerka jest tylko ze względu że boi się być sam zresztą tak jak ja zawsze się tego bałam dlatego związała się z obecnym mężem. Jestem w strasznej pułapce z której wyjścia nie ma. Nie mogę krzywdzic wszystkich dookoła na moje widzi mi się psuć życia tyłu osobom bo ja tak chce.

Musiałam się tylko wyglądac bo z nikim ma ten temat nie mogę porozmawiać. Jednak najgorsze są te sny co noc że go przytulam że jesteśmy razem itp. Ciężko mi z tym okropnie i tak będzie do końca życia wiem to a z drugiej strony wiem że to on był moja jedyna prawdziwa miłością i nikt inny nigdy go nie zastąpi. Pozdrawiam

Podobał ci się tekst?

2 liczba punktów
Łapka w górę Łapka w dół

1 Komentarz

Napisz komentarz
  1. Witaj

    Jestem facetem. Rozumiem Cię doskonale i po samym stylu pisania można odczuć jak bardzo czujesz się uwięziona. Ale nie musisz, nikt nie musi się tak czuć. Jeśli mogę coś poradzić z własnego doświadczenia, powiem tak: stojąc w tym miejscu krzywdzisz nie tylko siebie. Obecny mąż może skrywa to co widzi, ale jestem pewien, że prędzej czy później zda sobie sprawę co się dzieje. Im później tym większą krzywdę Mu zrobisz, sama męcząc się bezsensownie. Każdy człowiek w życiu szuka i zasługuje na szczęście, czasem przychodzi to łatwiej, częściej jednak droga usłana jest dziurami i decyzjami których prawie nie da się podjąć. Trzeba odwagi, nadziei i samozaparcia w osiągnięciu tego celu. SZCZEROŚĆ i OTWARTOŚĆ moim zdaniem są kluczami do rozwiązania każdej patowej sytuacji. Porozmawiaj z byłym mężem, jeśli nie jest obecnie szczęśliwy z nową kobietą jest to szansa dla Was obojga. Porozmawiaj z obecnym, szczerze wyjaw swoje uczucia, nie musisz mówić o kogo chodzi, wystarczy, że powiesz Mu o braku wewnętrznej równowagi w uczuciach, że jest Ci z tym źle, że nie chcesz Go skrzywdzić, chcesz od Niego pomocy i wzajemnej szczerości. Jeśli bardzo Cię kocha, stanie na głowie by Ci pomóc w osiągnięciu tego czego Ci brak. Jeśli czuje podobnie jak Ty brak tej iskry i również jest nieszczęśliwy, będziecie mogli jak dojrzali ludzie rozstać się w zgodzie, by każde z Was mogło być szczęśliwe. Rozmowy takie są trudne i trzeba bardzo delikatnie je prowadzić, ale szczerość, prawda zawsze wygrywają wojny, choć bitwy czasami okazują się porażkami…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.